Tenisiści posiadają różnorodne predyspozycje psychologiczne. Ich postawa i zachowanie wywodzą się z trzech rzeczy: indywidualności, napięcia jaki towarzyszy zawodnikowi na korcie podczas meczu oraz wychowania przez najbliższe otoczenie (rodzina, trener, przyjaciele). Dlatego poniżej postanowiłam przedstawić psychologiczne typy tenisistów:

Muszla – ten typ osobowości nie pokazuje na korcie absolutnie żadnych emocji niezależnie od tego czy wygrywa, czy przegrywa. Tenis dla niego nie wydaje się przyjemną grą, jest czymś, z czym po prostu musisz żyć. Kiedy rośnie napięcie meczowe, ma tendencję do zamykania się w sobie.

Zawodnik muszla nie lubi pokazywać swojej osobowości na korcie, ponieważ czuje się wtedy zakłopotany i brak mu odpowiedniego komfortu w grze. Czasami zazdrości graczom, którzy potrafią być całkowicie sobą, ale sam nie potrafi zachowywać się w ten sposób.

Ulubionymi  przeciwnikami Muszli są gracze, którzy także nie pokazują emocji na korcie. Muszle nie lubią grać z tymi, którzy reagują wyjątkowo żywiołowo i emocjonalnie, gdyż czują się wtedy zastraszeni.

Najsłabszymi emocjami Muszli są emocje, które dają energię, wolę walki, pobudzenie i determinację. Jeśli któreś z tych emocji mu towarzyszy to zamyka je on w sobie.

Psychiczny – typ Psychiczny pokazuje wszystkie uczucia i emocje, których doświadcza. Cała jego  osobowość uwidacznia się podczas gry. Jego emocje zmieniają się radykalnie – z szaleństwa do radości lub z nudy do strachu. Wszyscy dookoła mogą zobaczyć, że jest na emocjonalnej huśtawce. Dla tego typu osobowości ważne, by być sobą. Jest on osobą poddającą się emocjom i dla niego bycie choć trochę innym byłoby nienaturalne i udawane. Próbuje kontrolować swoje uczucia, ale nigdy nie udaje mu się tego dokonać.

Ulubionymi przeciwnikami psychicznego tenisisty są Muszle, ponieważ mogą zastraszyć ich całkowicie swoją „dziką huśtawką emocji”. Zachowanie Psychicznych bardzo denerwuje Muszle, ale one nigdy tego nie okazują.

Słabymi stronami Psychicznego jest niemożność utrzymania gry na stałym poziomie. Zewnętrzne wyrazy emocji, szczególnie te negatywne, wzmacniają efekty psychologiczne, ułatwiając ich nawroty. W połączeniu  z dramatycznymi zmianami emocji, solidność oraz pewność gry są prawie niemożliwe.

Błazen – jest typem miłym, słodkim, przyjacielskim i sympatycznym. Lubi rozmawiać z wszystkimi dookoła, śmiać się i przebywać stale wśród innych ludzi. Rzadko można zauważyć u niego chęć do walki, a jego zachowanie pokazuje, że woli przegrać, niż stracić przyjaciela. Zawsze skarży się, że ma problem z koncentracją. Uważa, że rzeczą niemożliwą jest, aby być dobrym przyjacielem                     i jednocześnie walczyć do upadłego na korcie. Oczywiście, lubi wygrywać, ale nie lubi  poświęcać dla sukcesu przyjaźni. Lubi ludzi i dlatego kontakty międzyludzkie są dla niego ważniejsze niż współzawodnictwo. Dla Błaznów jest rzeczą niemożliwą wytwarzanie jakiejkolwiek intensywności podczas gry dlatego nie widać w ich zachowaniu woli walki i agresji. Konsekwencją tego jest to, że rzadko są dobrymi zawodnikami. W związku z tym przeżywają dużą frustrację, ponieważ chcą wygrać, a nie mogą.

Ulubionymi przeciwnikami Błazna na korcie są  inne Błazny.

Zastraszacz – ten typ osobowości traktuje swojego przeciwnika jak wroga. Uporczywie patrzy, wskazuje palcem, próbuje straszyć i szuka każdej sposobności do rozpoczęcia psychologicznej bitwy.

Zastraszacz, aby grać dobrze, musi nienawidzić przeciwnika. To niemożliwe, aby był jednocześnie miłym facetem i wygrywał. Kiedy jest miły, gra źle. Wszyscy jego znajomi wiedzą, że jest „dziką bestią” na korcie, ale fajnym facetem poza nim. Jeśli może znaleźć powód, aby nienawidzić przeciwnika wtedy gra lepiej.  Gniew Zastraszacza podnosi u niego poziom pobudzenia, ale także jest bardzo trudny do kontrolowania. Zbyt wielkie pobudzenie, powoduje nadmierne napięcie mięśniowe, słabą koncentrację i dużą agresję. Wielu graczy wpada w tę pułapkę i dopiero z czasem zaczynają rozumieć, że to nie nienawiść do przeciwnika jest kluczem do dobrej gry, a raczej fakt pobudzenia organizmu do walki i że to pobudzenie wynika z pozytywnych emocji, które przyczynia się do większej solidności, daje lepszą kontrolę i więcej przyjemności z gry.

Zastraszacz nie troszczy się właściwie o to z kim gra, ponieważ każdy jest dla niego wrogiem. Jedynym typem gracza, w stosunku do którego reaguje trochę inaczej jest Błazen. Taki przeciwnik doprowadza go do szaleństwa.

Bezmózgowiec – Bezmózgowiec gra całkowicie instynktownie i wali dosłownie z każdej piłki bez namysłu. Najlepiej określa swoją grę jako automatyczną i pozbawioną inteligencji. Jego przeciwnicy uważają go za nieobliczalnego i mają rację. Grając z Bezmózgowcem, nigdy nie wiadomo co zrobi za chwilę. Jego mottem jest: „Co ma się stać, niech się stanie”. Poza tym ten typ osobowości nie lubi myśleć na korcie. Uważa, że to tylko przeszkadza i wprawia go w zakłopotanie. Im więcej myśli tym gorzej gra. Dlatego lubi „zostawić swoją głowę w szatni” i wtedy może grać lepiej. Bezmózgowiec gra tenis pozbawiony zupełnie inteligencji. Słabo rozwiązuje problemy na korcie i często stosuje w meczu najgorszą z możliwych  strategii. Kiedy nie wychodzi mu jakieś zagranie wtedy jest bezradny i nie potrafi wybrnąć z danej sytuacji.

Dla Bezmózgowca nie ma znaczenia z kim gra, ponieważ jego stylu gry nie można w żaden logiczny sposób połączyć ze stylem gry przeciwnika. To, jak zagra mecz jest niespodzianką zarówno dla niego samego, jak i dla przeciwnika.

Analityk – dla Analityka wszystko jest czymś spowodowane i za wszelką cenę próbuje on znaleźć przyczynę. Jego gra jest w pełni kontrolowana, przekalkulowana i wymierzona, przez co jest mechaniczna i mało twórcza. Rzadko robi coś głupiego. Działa jak robot. Każdy popełniony błąd wywołuje u niego proces analizy błędu, za którą podąża plan co robić dalej. Analityk uważa, że inteligencja i logika są na pierwszym miejscu. Jego zdaniem tenis ma w sobie dużo z szachów – lepsze myślenie, lepsza gra. Wielu analityków sądzi, że gdyby ich gra pozbawiona została racjonalnego myślenia to osiągnęłaby wtedy charakter samo-destrukcyjny. Bycie przesadnie analitycznym powoduje utratę możliwości pełnego wykorzystania naturalnej siły uderzenia piłki. Pomimo, że styl gry Analityka jest wysoce inteligentny, to jego zagrania są bezwzględne, czasami nienaturalne i możliwe do przewidzenia. Kiedy rośnie napięcie meczowe, często pojawia się napięcie mięśniowe. Analitycy uwielbiają grać z Bezmózgowcami. Ich inteligentny styl gry wyraźnie góruje nad grą Bezmózgowców.

Niszczyciel – u Niszczyciela kiedy sytuacja robi się trudna, to wtedy staje się on agresywny

i zaczyna uderzać piłkę coraz mocniej. Wygląda to tak, jakby chciał ją za coś ukarać. Niszczyciel dąży do odniesienia WIELKIEGO ZWYCIĘSTWA. Nie dopuszcza do siebie myśli, że ktoś mógłby  powiedzieć, że był kiepski. Musi on czuć się „Wielkim” niezależnie od tego czy wygrał, czy przegrał mecz. Jego odpowiedzią na każdy problem jest atak. Poza tym Niszczyciel jest zawodnikiem, którego zagrania są mocne i woli przegrać, niż popychać piłki i wygrywać punkty. Dlatego też ten typ osobowości nienawidzi Cykaczy. W jego mniemaniu są oni tchórzami dlatego też nie darzy ich  szacunkiem. Uważa, że styl gry Cykaczy jest tak beznadziejny, iż powinni oni grać w oddzielnych turniejach. Powodem też takiej opinii jest to, iż Niszczyciele prawie zawsze przegrywają z Cykaczami. Mają duże kłopoty z tego typu przeciwnikami gdyż grają oni konsekwentnie i często zmieniają rytm i styl gry. Wszyscy wiedzą, że najlepszą  taktyką na Niszczyciela jest utrzymywanie piłki w grze, a wtedy na pewno przegra mecz. Niszczyciele uwielbiają grać z zawodnikami którzy preferują podobny styl gry co oni, gdyż wtedy mogą grać na jak najwyższym poziomie.

Cykacz – tzw. „Ścianka” lub „Maszyna”. Ten typ zawodnika oddaje każdą piłkę zagraną przez przeciwnika z powrotem na drugą stronę kortu. Gania za piłkami jak pies myśliwski. Jego piłki są wolne, grane wysoko nad siatką i przeważnie lądują w okolicach środka kortu. Jest uważany za mistrza loba. Uwielbia biegać i prawie nigdy nie opuszcza go dobry nastrój. Jeśli Cykacz będzie musiał zagrać tysiąc piłek, aby wygrać punkt, zrobi to. Nie martwi go fakt, że nie uderza mocno. Nie dba także o to, jak prezentuje się na korcie i czy robi na kimś wrażenie. Najważniejsza jest wygrana, a nie ładne widowisko. Cykacze w czasie gry mają zawsze kłopoty z zawodnikami grającymi sprytny, grający urozmaicony tenis np. serve & voley. Kiedy taki przeciwnik biegnie do siatki to są oni zmuszeni do mijania, co nie jest łatwe, ponieważ minięcie powinno być szybkie, a oni są przyzwyczajeni do grania piłek wolnych i wysokich. Należy jednak pamiętać, że sposób gry Cykacza na pewno pozwala mu na wygrywanie wielu meczów, ale tylko do pewnego poziomu. Jeśli chcą osiągnąć sukces muszą wprowadzić do gry bardziej agresywną taktykę.

Cykacze najbardziej lubią grać z zawodnikami, którzy grają mocno, ale którym brak jest  cierpliwości np. Niszczyciele. Cykacze uwielbiają dyktować swoje warunki gry. Nie lubią grać z innymi Cykaczami nawet jak wygrywają 6/0 6/0 bo taki mecz pomimo wyniku może trwać nawet 3 godziny.

Samokrytykant – ostatnim omawianym przez mnie typem zawodnika jest Samokrytykant. Jest to gracz, który po każdym  przegranym punkcie mówi do siebie słowa krytyki. Zdarza się też, że krytycznie ocenia swoją grę nawet wtedy, gdy  gra dobrze i wygrywa. W tym przypadku negatywne nastawienie zarówno na przegraną jak i wygraną jest sposobem na wzmocnienie samego siebie. Samokrytykant gra najlepiej, kiedy pobudza się w nim krytyka, gdyż jest to dla niego najlepszy sposób na poradzenie sobie z napięciem meczowym. Kiedy myśli pozytywnie, jest wtedy bardziej zdenerwowany. Większość graczy stosuje tą metodę gdyż odkryli, że negatywizm zmniejsza ich napięcie. Samokrytycy którzy są negatywnie nastawieni do tego co dzieje się na korcie, rzadko są zdenerwowani, Kiedy  próbują znaleźć w grze coś pozytywnego wtedy doznają uczucia dyskomfortu   i w konsekwencji grają słabo. Bycie pozytywnie nastawionym do gry, dla Samokrtytka, często prowadzi do wzrostu napięcia nerwowego. Odwrotny efekt daje przekonywanie samego siebie, że nie potrafi czegoś zrobić, nie jest tego wart i na pewno nie uda mu się tego osiągnąć. Dlatego taki zawodnik nie czuje zdenerwowania, kiedy przygotowuje się do serwisu czy returnu, gdyż z góry zakłada, że nie uda mu się dobrze zagrać piłki. Kiedy psuje piłkę, traktuje to jak coś naturalnego.

W mojej opinii tego typu zawodnicy boją się uwierzyć we własne możliwości, w to że potrafią wygrywać i mogą być na prawdę dobrzy w tym co robią. Negatywne wmawianie sobie, że nie potrafię, jestem beznadziejny to forma obronna przed oczekiwaniami innych. Boją się rozczarować rodziców, trenera którzy pokładają w nich nadzieję. Ale najbardziej chyba boją się rozczarować samego siebie. Z mojej obserwacji i doświadczenia uważam także, że tacy zawodnicy czują potrzebę zainteresowania ze strony osób trzecich zwłaszcza jak rodzice nie poświęcają wystarczającej ilości czasu dla dziecka, a trener jest zajęty także innymi zawodnikami. Samokrytycy chcą po części być w centrum uwagi. Oczekują, że trener, rodzic będą się nad nim użalać i wygłaszać słowa otuchy typu: „kochanie nie jesteś beznadziejny, jesteś wspaniały”. A wszystko to dlatego, że w życiu codziennym takich słów nie słyszą.

Reasumując te wszystkie typu osobowości tenisistów dochodzę do wniosku, że większość z nich jest jednak wyuczona. Duży wpływ na zachowania mają rodzice i trener. To oni przecież od najmłodszych lat mają wpływ na rozwój emocjonalny zawodnika. To co się młodemu zawodnikowi wpaja pozostaje w jego umyśle już do końca życia. Dzieje się tak ponieważ w dużej mierze pierwszymi osobami, których zawodnik darzy autorytetem są rodzice i trener. Troszkę później do tego teamu dołącza trener mentalny, który stara się utrzymać obecny stan emocjonalny oraz gdy pojawią się wątpliwości, problemy, załamania czy spadek formy podbudować zawodnika.

Agnieszka Skrobisz
Trener tenisa